Amstrong wynalazcą urynoterapi?

Na miano ojca współczesnej urynoterapii (łac. urina- mocz, gr. therapeia – leczenie) w pełni zasługuje John W. Armstrong, autor opublikowanej w 1944 r. książki Water of life, która do dzisiaj wywołuje sporo kontrowersji. Przedstawił w niej przypadki wyleczeń uryną (najpierw praktykował na sobie, a dopiero potem na pacjentach), z całkowitym przekonaniem broniąc swojej metody i polemizując z przedstawicielami oficjalnej medycyny.

W młodym wieku Armstrong poważnie zachorował na gruźlicę. Kiedy po dwóch latach nieskutecznej terapii zaczął wątpić w możliwość wyzdrowienia, przypomniał sobie fragment tekstu biblijnego: „Pij wody ze swoich własnych zbiorników”. Ponadto znany mu był przykład młodej dziewczyny chorej na dyfteryt, której ojciec dawał do picia jej własną ury- nę i chora w ciągu trzech dni wyzdrowiała. Znajomi wspomnieli też Armstrongowi o wypadkach wyleczenia uryną żółtaczki i innych chorób.

Pokrzepiony tymi informacjami, Armstrong przez 45 dni odżywiał się wyłącznie własną uryną i czystą wodą, nadto wcierał urynę w ciało, co ma w tej terapii niebagatelne znaczenie.

Efektem sześciotygodniowej kuracji było całkowite wyzdro-wienie, doskonałe samopoczucie, odzyskanie młodego wyglądu i gładkiej skóry. Od tego czasu Armstrong do końca życia pił każdą kroplę uryny, jaką wydzielał, zajął się też leczeniem ludzi i dopracował się wielu oryginalnych metod lecznicznych. Przedstawione poniżej przykłady wyzdrowień oparte są na jego książce.

Urynoterapia zaliczana jest obecnie do naturalnych metod leczniczych, której istota polega na wykorzystaniu swoistych właściwości moczu ludzkiego. Jej teoretyczna podbudowa związana jest z jogą. Ponoć wzmianki dotyczące tej metody leczenia znajdują się już w starych księgach hinduskich. Zasada polega na tym, że w czasie choroby człowiek wytraca ze swego organizmu energię życiową, tzw. pranę, a także wraz z moczem różne substancje organiczne i nieorganiczne konieczne do jego prawidłowego funkcjonowania. Ponowne ich użycie sprawia, że są one łatwo przyswajalne, a energia zostaje zachowana, organizm szybciej zaczyna się regenerować, zaś choroba ustępuje.

Uryna jest zatem naturalnym lekiem, wytwarzanym przez sam organizm. Jest to lekarstwo na wszystkie schorzenia. Działa nie tylko na same objawy chorobowe, ale na cały organizm. Ponadto, w przeciwieństwie do leków farmakologicznych, nie powoduje żadnych skutków ubocznych.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>