Czy można leczyć głodem?

Objadanie się jest złym nawykiem i nie sprzyja poprawie naszego samopoczucia, wręcz przeciwnie, natomiast niedojadanie lub świadoma głodówka lecznicza przywraca młodość, zdrowie i dodaje energii. Przeciętnie w ciągu roku człowiek spożywa kil-kadziesiąt kilogramów mięsa, często jest to wieprzowina i tłuszcze zwierzęce. Niektóre gospodynie domowe nie wyobrażają sobie ugotowania obiadu bez mięsa, tymczasem ta wysokobiał- kowa dieta wcale nie wychodzi domownikom na zdrowie.

Naukowcy nabierają coraz większego przekonania, że człowiek jest stworzeniem roślinożernym. Można przytoczyć na to liczne dowody, m.in. typ uzębienia, większą niż u zwierząt mięsożernych długość jelit, skład chemiczny śliny i soków żołądkowych. Człowiek powinien więc odżywiać się pokarmem roślinnym. Na przykład, rosyjski lekarz Eduard Miszu- now twierdzi, iż: „Długość życia zwierząt siedmiokrotnie przewyższa ich okres rozwoju. W wypadku człowieka średnia długość życia nie powinna więc wynosić siedemdziesiąt lat, a minimum sto czterdzieści”. Zdaniem dr. Miszunowa, nie dzieje się tak dlatego, że człowiek spożywa coraz więcej pokarmów pochodzenia zwierzęcego, które przyczyniają się do powstawania i rozwoju wielu chorób, m.in. miażdżycy, nadciśnienia, nowotworów czy cukrzycy. Jeżeli nie zostanie zmieniony sposób odżywiania się, wówczas nawet najdroższe leki czy cudowne kuracje na niewiele się zdadzą.

Najwyższy też czas obalić zakorzenione od dawna poglądy na temat norm żywieniowych, zwłaszcza dziennego zapotrzebowania na białko i kalorie. Dr Miszunow uważa, że człowie- kowi w zupełności wystarczy 25 g białka dziennie, i to pochodzenia roślinnego. Również wystarczy 1500 kalorii dla osoby nie pracującej fizycznie, a nie 2500, jak przewidują oficjalne normy.

Każdy organizm ma zasób energii skumulowany w tkance tłuszczowej oraz w mięśniach. W trakcie normalnego przyjmowania posiłków te zapasy uzupełniane są na bieżąco. Nadmierna ich ilość, przekraczająca potrzeby i możliwości spalania, uwidacznia się w postaci otyłości, stanowiącej balast dla ustroju.

Ograniczenie pokarmu spowoduje, że organizm zacznie korzystać z rezerw wewnętrznych. Jeśli całkowicie wyłączy się pożywienie, oprócz wody, zasilanie odbywa się wyłącznie z zapasów tłuszczu i mięśni. Nazywa się to żywieniem endogennym. Właśnie pozbycie się nadmiaru wewnętrznych zapasów stanowi istotę terapii głodowej. W czasie zupełnego postu organizm spożytkowuje około 450 g zapasów dziennie.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>