Czym była dieta kosmonautów

„Gruszkowy” to kobiecy typ otyłości. Nadmiar tłuszczu naj-bardziej odkłada się na biodrach i w pasie brzusznym. Są to jakby żelazne rezerwy organizmu, uruchamiane tylko w razie głodu i podczas karmienia piersią i tylko wtedy możliwe jest pozbycie się owych zbędnych zapasów, dlatego też osobom tym trudniej jest schudnąć.

W ciągu minionych stu lat – tyle już czasu prowadzi się na świecie świadome odchudzanie – wymyślono co najmniej ze sto sposobów na radykalne wyszczuplenie. Niestety, większość z nich okazała się mało skuteczna lub wręcz szkodliwa dla zdrowia. Tak było ze środkami niwelującymi li łagodzącymi odczuwanie głodu. Podobny los dę z płynnym białkiem, gdyż powodowała zaburzenia w mine- ralnym systemie organizmu. Swego czasu za rewelację uznano dietę kosmonautów, dopuszczającą spożywanie tłuszczów, ale eliminującą węglowodany. Szybko z niej musiano zrezygnować, ponieważ groziła nieodwracalnymi konsekwencjami dla zdrowia, przede wszystkim powodowała skokowy wzrost poziomu cholesterolu. Nie inaczej było z duńską metodą o nazwie Elsinorpils, polegającą głównie na zażywaniu leków przeznaczonych dla astmatyków. Efekty były rzeczywiście wyraźne, ale skutki uboczne jeszcze większe. Później przyszła moda na głodówki, która zresztą trwa do dziś. Terapię tę należy stosować bardzo ostrożnie i pod nadzorem lekarza, w przeciwnym wypadku dochodzi bowiem do poważnych stanów chorobowych. Odchodzi się również od metod chirurgicznych, polegających na wycięciu kawałka jelita grubego. Rejestrowano też udane próby chirurgicznego usunięcia nadmiaru tkanki tłuszczowej, lecz w krótkim czasie odradzała się ona z jeszcze większą siłą.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>