Istota chromoterapii

Powszechnie wiadomo, że przy słonecznej pogodzie człowiek ma lepsze samopoczucie niż przy zachmurzeniu czy podczas deszczu. Nie wszyscy jednak w pełni zdają sobie sprawę, jak ogromne znaczenie dla organizmu człowieka ma odbieranie pełnego widma słonecznego.

W przyrodzie istnieją tylko trzy podstawowe barwy: czerwona, zielona i niebieska, wszystkie inne to ich pochodne. Jako ciekawostkę dodajmy, że kiedy wszystkie trzy barwy występują w równych proporcjach, wówczas tworzą idealną biel.

Oprócz barw podstawowych, w przyrodzie wyróżniamy łącznie siedem kolorów. Trzy z nich: żółty, czerwony i niebieski odpowia-dają trzem głównym pierwiastkom – wodorowi, tlenowi, węglowi i mają fundamentalne znaczenie dla życia na ziemi. Poza kolorami wymienionymi występują jeszcze: zielony, pomarańczowy, fio-letowy oraz indygo, czyli pełna gama siedmiobarwnej tęczy.

Każdy człowiek ma swoją odrębną aurę, która wielobarwnym kręgiem otacza jego ciało. Analiza tych kilkunastu barw i odcieni pozwala wyodrębnić kolor dominujący i ocenić stan zdrowia poszczególnej osoby. Aurę można poprawić poprzez zmiany w zakresie koloru dominującego.

W czasie epidemii grypy na Florydzie przy końcu lat 60-tych naszego wieku stwierdzono, że w jednym z zakładów przemy-słowych nie zachorował żaden pracownik. Zakład ten wytwarzał szkła kontaktowe i w związku z tym stanowiska pracy miały specjalne oświetlenie, z zachowaniem pełnego widma. Eksperymenty przeprowadzone w innych zakładach potwierdziły zwiększenie wydajności pracy i radykalne zmniejszenie absencji chorobowej pracowników.

Interesujące wyniki uzyskano też w wybranych szkołach ame-rykańskich. W klasie o ścianach żółtopomarańczowych młodzież zachowywała się hałaśliwie i niesfornie, po przeniesieniu do sali o ścianach niebieskozielonych uczniowie znacznie się uspokoili.

W wielu szpitalach personel lekarski zmienia fartuchy białe na zielone, gdyż są lepiej odbierane przez chorych – pacjenci wykazują mniej lęku i z większą ufnością przyjmują proponowaną im terapię.

Znany jest przykład londyńskiego mostu samobójców. Długo głowiono się, dlaczego desperaci upodobali sobie akurat ten obiekt. Przypuszczano, że to jego czarna barwa przyciągała tych, którym dalsze życie nie było miłe. Po przemalowaniu go na zielono liczba samobójców zmniejszyła się trzykrotnie.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>