Nadmiar szkodzi

Musimy zdawać sobie sprawę, iż nadmierne zgrupowanie roślin o ujemnej nawet jonizacji może spowodować podrażnienie organizmu, wiele roślin doniczkowych zawiera bowiem substancje trujące dla człowieka. Przykładem może być diffenbachia, która wydziela z liści i łodyg trujący sok z zawartością strychniny. Substancja ta jest niezwykle niebezpieczna w wypadku wniknięcia do organizmu człowieka przez usta lub skaleczone miejsce na ciele, natomiast wdychanie parującej strychniny wywołuje uczucie zmęczenia i apatii.

Inne rośliny są niebezpieczne, gdy dostaną się do przewodu pokarmowego. Należy chronić przed nimi szczególnie dzieci i zwierzęta domowe. Do tych roślin, poza diffenbachią, należą: anturium, kliwia, kroton, wilczomlecz, tzw. gwiazda betlejemska, bluszcz, hortensja, monstera i gloksynia.

Nie rezygnujmy jednak z kwiatów, bowiem ich obecność w mieszkaniu sprawia, że staje się ono przytulniejsze, bardziej dekoracyjne i estetyczne, odpowiedni zaś dobór i usytuowanie roślin poprawia nasze samopoczucie.

Ziołolecznictwo jest jedną z najstarszych metod leczniczych. Również zwierzęta wybierają rośliny poprawiające ich samo-poczucie jeżeli są zdrowe, to dane ziele omijają obojętnie. Nowe leki syntetyczne wprawdzie leczą o wiele szybciej i skuteczniej, lecz nie ma wśród nich takiego, który nie powodowałby skutków ubocznych. Nierzadko stosowanie leków bardziej niszczy organizm niż sama choroba. Na szczęście, dzisiaj nikt rozsądny nie kwestionuje już roli ziół w medycynie. Lekarze zaczynają coraz łaskawiej traktować zioła i fitoterapię (z gr. phytón- roślina i gr. therapeia – leczenie).

Można zadać pytanie: czy należy odejść od leków chemicznych i przestawić się na leki roślinne? Oczywiście nie. Leki ziołowe działają wolniej, w niektórych zaś przypadkach potrzebna jest przecież szybka interwencja medyczna. Fitoterapia uzupełnia więc współczesną medycynę, a ponadto zioła są znakomitym środkiem profilaktycznym.

Zioła kojarzą nam się zazwyczaj z lekami. Tymczasem oprócz właściwości leczniczych mają wartości odżywcze, są znakomitymi przyprawami, znajdują również swoje miejsce w kosmetyce.

Pierwsze zapiski na temat leczniczego stosowania ziół po-chodzą sprzed kilku tysięcy lat. Za najstarszy podręcznik w tej dziedzinie uważa się hinduskie Wedy, których wiek nie jest bliżej określony. Ponad pięć tysięcy lat temu Sumerowie znali i opisywali właściwości lecznicze wielu roślin. Jednak za ojca racjonalnego ziołolecznictwa uznaje się słynnego Hipokrate- sa, a po nim Galena, mimo że źródła pisane z tej dziedziny odkryto również w starożytnym Egipcie, Chinach, Babilonii i wielu innych dawnych ośrodkach cywilizacji.

Zostaw komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>